Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 stycznia 2016

Musiałam być bardzo grzeczna...

Bo w ostatnim czasie dostałam masę prezentów...:-)

Najpierw od Ani.
Niezmiennie będę powtarzać, że bardzo Cię Aniu brakuje z Twoimi pracami!


Ręcznie farbowane muliny i lny tylko czekają na zakończenie mojej historii z samplerem.


Rewelacyjne i oryginalne bobinki:




Od Joasi.


Cudnej urody woreczek z moim inicjałem! Jak ja lubię personalizowane przedmioty!



I wewnętrzne detale, piękne pikowanie :-)


I wytworki od Cheni.
Woreczek z lawendą idealnie pasuje do samplera ,,Drzewo Życia" - te same kolory...więc pachnie mi przy łóżku!


I nie lada gratka...nożyczki vintage, malusieńkie jak zapałka, z koralikową zawieszką.


Bardzo Wam dziękuję Dziewczyny za pamięć z różnych okazji.

Pozdrawiam!

Ela

czwartek, 5 lutego 2015

Cztery stare pudła

To były 4 stare pudła. Trzy z nich stanowiło podniszczony komplet, kupiony kiedyś, pewnie z 5 lat temu w Ikea. Czwarte pudło było opakowaniem po prostownicy do włosów, z wielkim logo producenta. Zero stylu.

A dzisiaj niespodziewanie otrzymałam przesyłkę od Lejdi-any, która sprawiła, że bezużyteczne śmieci, stały się wyjątkowa ozdobą.


Kiedyś, kilka miesięcy temu napisałam do Ani nieśmiało (choć trochę się już ,,znamy"!) z pytaniem-prośbą o pomoc w sprawie tych pudeł. Czas realizacji był nieważny, a że Ani przy okazji spodobał się wzór jednego z moich samplerów, no to umówiłyśmy się na taką wymiankę. Tyle że ja kliknęłam kilka razy w sieci przy zakupie wzoru, a Ania wkopała się w skomplikowany projekt!

Ania już kiedyś mnie zaskoczyła...(klik!), no ale tym razem przeszła już samą siebie!
Dostałam ogromne, OGROMNE pudło pełne niespodzianek, zobaczcie same:

Pudła oklejone lnem w kolorze naturalnym, brak mi słów by opisać jak pięknie są wykonane, z dbałością o każdy detal (choćby te ozdobne nity!)...ech! Cuda!



Bardzo tylko żałuję, że nie umiem zrobić zdjęć, na jakie zasługują!



A przy okazji dostałam jeszcze górę słodyczy!


Wytworki Ani (zawieszkę), guziki, moteczek lnianej muliny (kiedyś małam na nią chrapkę, ale jakoś nie kupiłam, a tu proszę!), len w kropeczki i....


Nożyczki! jedne z popularniejszych, ale tych właśnie nie miałam w swojej kolekcji! Ania jesteś bezbłędna! Już sprawdziłam, są super ostre i zaczynam ich używać od zaraz!To moje 23 w kolekcji ;-)!


Wielką radość sprawiła mi również kartką, oczywiście własnoręcznie wykonana. I kilka ciepłych słów...


Pudła, pudła...tak się cieszę!


Prostokątne pudło było dość fikuśne i wydaje m się ze dało Ani w kość, ale efekt jest idealny! No i oczywiści idealne-jak u Ani wykończenie.


Te nity ozdobne, zwieńczające czarną kokardkę - niby nic a to taki ,,smaczek"!

Nawet szew pod kolor...


I wykończenie tyłu:


I w całości:


I jeszcze raz ;-)


 Jestem MEGA ZADOWOLONA!


 Ani jeszcze raz Ci dziękuję i dosłownie nie wiem jak się odwdzięczę! Sprawiłaś mi ogromną radość swoimi pracami! Będą stały w centralnym miejscu mojego kraftowego kącika!

Pozdrawiam!

Ela-chwalipięta :-)))


poniedziałek, 5 stycznia 2015

Melduję, że jestem w połowie!

Jestem, choć ostatnio mało się pokazuję! W święta zajmowałam się najważniejszymi domowo-rodzinnymi sprawami. A dzisiaj mogę z radością zameldować, że z moim lnianym samplerem jestem w połowie pracy!!!




Przy moim tempie pracy (nie więcej niż 2 godziny haftowania w tygodniu), jestem bardzo zadowolona! Pozostaje mi dokończyć jeszcze bardzo delikatny i zdobny motyw w motylki na górze samplera, który jednocześnie jest jego ramką. Okazuje się jednak, że to co pięknie wygląda jest w tym przypadku niemłosiernie nużące.




Wydaje m się, że zapełnianie materiału literkami sprawi, że sampler będzie przyrastał w lepszym tempie. A ten literkowy etap w samplerach lubię najbardziej!



Już mam docelowy rozmar samplera z jednej strony, to 84 cm. Drugi wymiar poznam niedługo ;-)



Tuż przed świętami dostałam kilka pięknych kartek świątecznych:
Od Cheni (jak zwykle urocza gustowna prostota):


Od Lejdi-any (idealnie dopracowana zdobność):


Frywolitki od utalentowanej Chranny (Aniu jeszcze raz bardzo dziękuję, sprawiłaś mi niezmierną radość i wzruszyłaś mnie czasochłonną pracą, którą dla mnie zrobiłaś!):


Od Mglistej Joanny dostałam nie tylko kartkę z życzeniami ale również lawendowa herbatkę własnego wyrobu i kilka materiałów (uwierzcie na słowo-cudnie zapakowane i wszystkie-to moje ukochane lny. Dziękuję bardzo, trafiłaś w mój gust w 100%)!

 

No i jeszcze wygrałam Candy przedświąteczne u Kalliope, która obdarowała mnie swją chustą!


Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy pamiętali o mnie również w mailowy sposób!

Plany hafciarskie na najbliższy rok mam iście samplerowe. W kolejce stoją 3-4 samplery, dwa mega duże i dwa mniejsze ,,dla rozrywki". 

Ciekawa jestem co Wy myślicie o takich samplerowych wzorach? Wiem, że są ich zwolenniczki i fanki ,,nie koniecznie". Ja całkowicie na ich punkcie się zakręciłam, ponieważ bardzo mnie rozluźniają, mogą być monochromatyczne (a takie hafty lubię) i mają jeszcze jedną wspaniałą cechę. Uwielbiam wyszywać na materiałach bardzo dobrej jakości, na różnych lnach lub materiałach bawełnianych, a samplery dzięki swoim prześwitom pieknie ukazują szlachetność tych materiałów.

No to jak jest u Was? Za co lubimy samplery lub za co nie przepadamy za nimi?
Bardzo jestem ciekawa!

Pozdrawiam!

Ela

wtorek, 27 maja 2014

Powoli idzie nowe!

Choć od prawie miesiąca utknęłam przy wyszywaniu pięknęgo drobiazgu...i jakoś nie mogę skończyć, to mimo wszystko planuję już wakacyjny sampler.

Drobiazg ten daje mi w kość, ale tak się uparłam, że go skończę, że na pewno niedługo pokażę małego cholernika!No bo ja zawsze kończę zaczęte prace i nijak nie chcę się tego oduczyć! Taka zasada, taki charakter :-).

Schemat samplera właśnie przyjechał do mnie z Francji, nici kupione, czekają mnie tylko zakupy w postaci lnu (będzie Belfast 32 ct, kolor naturalny...a jakże!) i zabieram się do pracy!




Planowany sampler, jak na dotychczasowe moje prace, będzie bardzo duży, więc pewnie utonę w tym projekcie na kilka miesięcy. Ale właśnie tak chcę! Tym bardziej, że wyszywam znowu dla siebie, mam już zaplanowane miejsce w pokoju na ścianie.


Sampler wyszyję białą nicią, DMC BLANC. Samplery to mój styl, tak czuję, mam wielką przyjemność z ich wyszywania.
Niestety w szukaniu wzorów w sieci jestem dość słaba i za ten śliczny schemat zapłaciłam słono i to w euro, jednak wzór jest tak ładny, że nie żałowałam na niego wydanych pieniędzy.

,,Histories de Lin"... to motyw przewodni mojego planowanego samplera.I ja niedługo opowiem Wam historię pewnego zapomnianego, włókienniczego miasta, w którym królował kiedyś len. Mam zamiar odwiedzić to miasto w sobotę. Kto zgadnie co to za miejsce? Ta osoba, która trafi...dostanie ode mnie lniany prezent-niespodziankę z tego wyjątkowego miejsca. Jak obstawiacie? Gdzie pojadę?

Wczoraj spotkała mnie również przemiła niespodzianka od lejdi any, która przysłała mi prezent bez okazji-dwie przecudne zawieszki!


Tak się cudownie złożyło, że marzyły mi się podobne drobiazgi, by powiesić je przy upięciach firan, no i mam! Jak Ty Aniu tak dobrze trafiłaś?



Aniu! Bardzo Ci dziękuję za piękny gest...i jak sama widzisz już zagospodarowałam te drobiazgi! Pięknie komponują się kolorystycznie z resztą pomieszczenia i są bardzo gustowne, nienachalne, delikatne!
Dzięki!

No to pozdrawiam!

Ela.

niedziela, 23 marca 2014

Małe postanowienie

Od dzisiaj mam zamiar więcej obdarowywać! Znudziło mi się robienie większości swoich prac ,,do szuflady".



Wyjęłam z mojego pudełka z gotowymi haftami malutki samplerek i ozdobiłam notatnik w zwykłej tekturowej okładce. Od razu nabrał uroku!


I mam prezent dla sympatycznej osoby!



Jak Wam się podoba takie wykorzystanie haftu?
Pozdrawiam!

Ela.