środa, 14 czerwca 2017

VII Ogólnopolska Wystawa Haftu Krzyżykowego ,,Złota Igła"

Jakoś szczęśliwie, choć nie do końca w zaplanowany sposób, dotarłam w ostatnią sobotę do Łodzi.
Chcę Wam pokazać to wydarzenie moimi oczami.

Tym razem było krótko i zwięźle, bez przeciągania uroczystości. Jedno co mnie zastanowiło to fakt, że było znacznie mniej osób niż w poprzednich edycjach konkursu. Pamiętam jedną z gal, kiedy uczestnicy nie mieścili się w hali. W sobotę było hmmm...pustawo...
Rozdanie nagród poprzedził krótki wstęp organizatorów oraz przeczytanie protokołu z przyznawania nagród, co było bardzo profesjonalne.
W konkursie brało udział 67 autorów prezentujących 83 hafty. To była chyba największa z różnic dotyczących tej wystawy w porównaniu do poprzednich wystaw. Poza konkursem wystawiono 1 pracę.
We wstępnym etapie głosowania  na zwycięzcę, jury wyłoniło prace 21 autorów (odczytano też nazwiska nominowanych), a później przyznano jedną pierwsza nagrodę, dwie drugie oraz trzy trzecie (na bogato!) oraz wyróżnienia.

1 nagroda - Halina miernik ,,Kalejdoskop"


 Praca zrobiła na mnie wrażenie. Maciupeńkie krzyżyki, dopracowane. Może motyw nie do końca w moim guście, ale sama praca była piękna.

2 nagroda - Krystyna Wrzos ,,Amarylisy w szklanym wazonie"
Praca była w moim odbiorze przecudna, ale...słabo naciągnięta do prezentacji została w okrutny sposób oszpecona, co zaburzało odbiór. Domyślam się , że autorce mogło być przykro z tego powodu. To wielki żal, że poświęcono długie godziny na powstanie tego dzieła, a zostało ono nieładnie potraktowane.

2 nagroda - Krystyna Łazarz ,,Dziewuszka"
Duża, misterna, trudna praca, no i znana chyba wielu osobom już autorka wielu tak pięknych haftów, dlatego nie dziwi mnie nagroda. Podchodziłam do tej pracy kilka razy. W tym przypadku prezentacja była bezbłędna.

 3 nagroda - Halina Dulemba ,,Między czarnym a czerwonym - od wzornika do bieżnika"


3 nagroda - Ewa Filipowicz ,,Bojarysza"
Przecudowna praca, świetny w moim odbiorze motyw, znane też nazwisko wyjątkowej hafciarki.

 Znalazłam na obrazie mały ,,zonk" niedoszycia kilku krzyżyków, ale to w niczym nie umniejsza tej przepięknej pracy.


3 nagroda - Tomasz Gargól ,,Katedra w Mantes"
Dla mnie to był hit imprezy. Nie mogłam odejść od tej pracy i wracałam co chwila. Wszystko tu jest spójne: mistrzowska, ponadprzeciętna technika, piękna prezentacja, niebanalny temat. Cudo, cudo, cudo! Myślę, że dla tej jednej pracy warto przyjechać na wystawę.

Rzut okiem na inne prace:
Ta dostała wyróżnienie:
Miły akcent znany z blogosfery ;-)
Szkoda, że się nie spotkałyśmy.
 No i najazd miechunek:
Te były przepiękne:
 Te też, ale wykonane na innym materiale.

A te...piękny wzór, ale na kanwie chyba 11 ct. Wielgachne krzyżyki wcale nie dodały subtelności temu pięknemu wzorowi.
 Coś ,,po mojemu: czyli sampler ;-)
 Trochę koloru:
 A tu przecudna praca, wielka, multikolorowa, super technicznie wykonana....
 ...i potwornie oszpecona tą złotą słomą. Ale było mi szkoda tej pracy!!!

Sekcja małych haftów:









 Ten wystawiony poza konkursem miał chyba rolę edukacyjną: jak nie haftować...Nie mogę zrozumieć dlaczego ktoś poświęca długie godziny, żeby wyszyć haft niedbale, pokratkowany, z wylewającymi się nićmi i brzydkimi krzyżykami. No nie mogę!Choć przyznam, że na tegorocznej wystawie było mało takich ,,kwiatków".


 I inne prace:
 To było dla mnie ładne:
 I kolejne inne prace o zróżnicowanym poziomie i tematyce:











 To było ,,COŚ", przepiękna praca, misterna, wiele trudnych detali:

 I kolejny piękny temat:

No to czas na moje osobiste wrażenia:
- wystawa warta jest obejrzenia
- mało haftów, mało uczestników w porównaniu do poprzednich lat
- ubogi katalog i ubogie materiały z wydarzenia, szkoda, wilka szkoda
- mała frekwencja na gali
- kilka wybitnych haftów i wiele bardzo dobrych ocenianych moimi oczami i moim kluczem, tylko kilka pomyłek ;-)
- sprawne rozdanie nagród, bez przedłużania ;-)

Jeśli ktoś z Was był na tym wydarzeniu to ciekawa jestem Waszego zdania, Waszych faworytów, Waszych zdań na ten temat. No i wrazie czego...dlaczego sie nie spotkałyśmy???

Pozdrawiam,

Ela.

30 komentarzy:

  1. Fajnie, ze znów udało Ci się jechać na wystawę...mnie w tym roku niestety się nie udało.
    Hafty ciekawe...zwłaszcza te inne miechunki...chyba takie zboczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że w tych ,,innych" miechunkach krzyzyki były wielkie jak byki :-)))

      Usuń
  2. fajnie :) Każda praca piękna

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim faworytem również była Katedra w Mantes.
    Niby mniej haftów a i tak nie ogarnęłam wszystkiego.
    Podoba mi się, że w ogóle zorganizowana jest taka impreza, a do tego, że mam do niej rzut beretem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam Twoją relację u Ciebie na blogu oraz przecudowne zdjęcia - to było piękne!

      Usuń
  4. Jak zwykle oglądam i czytam Wasze spostrzeżenia z wystawy i po raz kolejny dziwi mnie(a może w końcu powinno nie dziwić)ja to się dzieje,że praca np amarylisy(widziałam zbliżenie i jestem zdegustowana)zdobywa drugie miejsce!a praca na czarnej kanwie nazwałaś ją COŚ CUDNEGO nie zdobywa nawet wyróżnienia:)))i po tym powiem,że wcale mnie nie dziwi że coraz mniej ludzi na wystawie,bo to jawna niesprawiedliwość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście ta praca na czarnej kanwie byla mega trudna i mega ładna

      Usuń
  5. Katalog mnie też rozczarował, ja wiem, że to koszty itd., ale tylko nagrodzeni? ;/ za to podoba mi się, że coś nietypowego zdobyło I nagrodę, a technicznie też było bardzo dobre :) A ten paw - masakra, jak go zobaczyłam Oo każdą dziesiątkę widać.... nie bardzo rozumiem, czemu wyróżnienie zdobył sampler rosetty (jak dobrze pamiętam tytuł), było tam sporo prac ciekawszych. Dobrze, że jeden ze sponsorów docenił Łapacza Snów Weroniki, czasem mam wrażenie, że wyszywanie xxx oznacza, że jedyne słuszne wzory, którymi ludzie się zachwycają to klasyka malarstwa, martwa natura, ewentualnie sztuka użytkowa. A przecież teraz jest tyle możliwości i tematów...
    Wystawa też za bardzo stłoczona, mieli miejsce, mogli rozszerzyć i już by się inaczej oglądało...
    No, ponarzekałam sobie, to pora się pocieszyć, że jednak moja praca tam była, a w katalogu jest moje nazwisko, heheh ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meri która praca była Twoja?

      Usuń
    2. Moje było małe - taka ni to gwiazdka, ni to lilia, ni to śnieżynka, nie masz jej tutaj w poście na zdjęciach, wisiała naprzeciwko wilków i lisa na dole (na górze było coś z parującą filiżanką herbaty bodajże, na ciemnej kanwie).

      Usuń
    3. Widziałam ale bardzo słabe zdjeciemi wyszło.Trudne tam jest oświetlenie do zdjęćoraz do podziwianiaprac niestety:-(

      Usuń
  6. Wszystkie pracę piękne.Od "Katedry" przez "Miechunki" i "coś cudnego" po małe hafty. Super że takie imprezy są organizowane gdzie można w realu podziwiać pracę zdolnych ludzi.Rzeczywiscie szkoda tych Amarylisów...praca cudna ale prezentacja okropna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się wkurzył gdyby tak mi zmasakrowali pracę!

      Usuń
    2. Fakt, organizatorzy dali ciała, że nie naciągnęli tkaniny. Ale też na zbliżeniach było widać, że krzyżyki w tej pracy były hmmm... brzydkie.

      Usuń
  7. Coraz mniej uczestników, bo od lat widać jawną niesprawiedliwość w ocenach jury. Niektóre nagrody przyznane zupełnie od czapy, nie po raz pierwszy.
    Ale dużo prac przepięknych, żałuję, że nie mogłam tam być,dziękuję Ci więc za świetną fotorelację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w przewadzezwracam uwagę na to że jest to wystawa prac a nagrody...coż są miłym dodatkiem do całości choć ja zwracam wielką uwagę przede wszystkim na technikę. A wzory...przeciez to w większości przypadków nie twórczość ale odtworczość no i to jest ładne...co się komu podoba :-)

      Usuń
  8. Elu, pięknie dziękuję za relację i recenzję. Mam podobne odczucia jak Ty :) Ta Łódź zupełnie nie po drodze dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę.
      Cała przyjemność po mojej stronie:-)

      Usuń
  9. Podoba mi się Twoja relacja. I, o dziwo, większość haftów także przypadła mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzyłamnanie z wielką ciekawością a na kilka z podziwem i myślą że nie da rady żebym kiedyś dała radę w taki sposób:-)

      Usuń
  10. Ja też się zachwyciłam japonkami. Wyhaftowana jest na aidzie 20 ct 1 nitką. Akurat udało mi się spotkać z autorką pracy i pogratulowałam, a jakże :)
    Mnie najbardziej podobała się Dziewuszka, mogłabym na nią patrzeć godzinami. Przepięknie wykonana, mega równe krzyżyki, jak maszyna.
    Jeśli chodzi o I miejsce praca jest wyhaftowana na lnie co 1 nitkę. Ja się dopatrzyłam kilku krzyżyków mniej zgrabnie postawionych ale oczywiście przyznaję, że 1 miejsce zasłużone!
    Pomijając fakt upięcia Amarylisy dla mnie tragicznie zrobione, co najwyżej!!! wyróżnienie.
    Gratuluję sokolego wzroku, dopatrzyłaś się chyba jako jedyna, że brakuje krzyżyków :)
    Sampler też mi się podobał, super!
    p.s.właśnie zauważyłam, że uchwyciłaś moje dziecię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japonki były piękne ale koszmarnie oszpeciła je ta ,,koronka".
      Joanna a który haft był Twój?
      No i dlaczego się nie spotkalysmy?

      Usuń
    2. Japonki były piękne ale koszmarnie oszpeciła je ta ,,koronka".
      Joanna a który haft był Twój?
      No i dlaczego się nie spotkalysmy?

      Usuń
    3. Fakt, ta koronka psuła efekt.
      Mój haft to zimka czyli mały krajobraz zimowy z białą ornamentową ramką na naturalnym lnie.
      Czemu się nie spotkałyśmy? bo nie napisałaś, że się wybierasz ;)

      Usuń
  11. Bardzo dziękuję za fotorelację.
    Mam już dużą "wystatwową" przerwę:) Może na kolejną edycję się skuszę i wyrobię w czasie to wtedy na pewno na wernisaż pojadę. Trochę zniechca mnie ocena prac. Zresztą, co edycję się to powtarza. Dziwne. Nie wiem jak można było zakwalifikować do wystawy te pawie w "kratkę":)
    Wiele przepięknych i wyjątkowych prac. Zachwyciłam się "Dziewuszką". Mega trudna i wymagająca praca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale byłoby pięknie, gdyby można w przyszłości podziwiać twoją pracę ;-)
      Pozdrawiam, a co do Pawii to mam takie same odczucia niestety ;-(((

      Usuń
  12. świetna relacja :) dzięki bo nie miałam okazji być na wystawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i...przyjemność była po mojeje stronie ;-)

      Usuń
  13. Mimo, że mało haftów, to po waszych relacjach wydaje mi się, że wyszło całkiem całkiem. Raczej mi nie po drodze, więc sama nie dojadę. Liczę, że w następnym roku na DMC będzie więcej haftów i się wybiorę.

    OdpowiedzUsuń