Druga ćwiartka.
Bardzo problematyczna, bo kto wyszywa krzyżyki 1x1 pewnie wie jak trudne jest ich prucie...
Taka mała praca a tak wymagająca i dla mnie niełatwa.
Niedokładnie wyliczyłam położenie literki N i prawie całą musiałam spruć, bo nie dałabym rady patrzeć na taki haft z usterką.
Pojawiły się koraliki, ale ze względu na ich rozmiar, niestety zbyt duży, wprowadzam modyfikacje. Będzie ich mniej i tylko punktowo. Inaczej byłoby ,,za bogato".
I jeszcze moje nowe nożyczki od Premaxa...dzięki
Joasiu. Wspaniale służą!
Koraliki dodają kryształowego blasku. Wstępnie miałam przyszyć Toho 11 WHITE, ale w końcu wybrałam Toho 11 RAIN CRYSTAL. Są delikatniejsze, jak kryształki.
Wyszywając samplerek, który pewnie niebawem skończę, planuję już następna pracę, do której jestem sprzętowo i materiałowo gotowa. A przy okazji podziękowania dla Edyty i Agnieszki Jarzębinowej za pomoc przy planowanym starcie. Kto zgadnie co to będzie?
I jeszcze porcja marzeń, ale takich ...chyba do spełnienia niebawem. No i moja nowa książka ;-)
Pozdrawiam serdecznie!
Ela.