piątek, 7 marca 2014

Chińskie skarby i znowu ,,Eiffel Quaker"

Nowe nożyczki kupiłam wczoraj w chińskim markecie za 12 złotych, prawda ze świetne?


Zamówiłam też wersję mini.

Nożyczki są piękne i bardzo ostre. Idealnie nadają się do cięcia materiałów. Przydadzą się jak znalazł, bo do tej pory cięłam lny i kanwy maleńkimi nożyczkami do haftu tępiąc je niemiłosiernie!


No i zaczęłam w końcu wyszywanie mojego ukochanego wzoru ,,Eiffel Quaker" Jardin Prive.
Wyszywałam ten wzór już dwa razy.

Pierwszy miał być dla mnie, ale po czasie widzę wiele niedociągnięć. Było to jedno z moich pierwszych hafciarskich dzieł, wyszywane w ręku, bez tamborka. Obrazek za nic nie chce się idealnie wyprasowac i bardzo drażnią mnie te zwichrowania na materiale. I choć obrazek jest oprawiony to nie chcę go na ścianie, dużo mu brakuje do doskonałości.


Drugi sampler podarowałam Cheni w wymiance i do dzisiaj jednym z większych moich powodów do robótkowej dumu jest to, że Chenia powiesiła ten obrazek na swojej wyjątkowej ścianie. Nie raz buzia mi się cieszy od uch do ucha, gdy na jej zdjęciach mignie mi moja praca.



Teraz wyszywam Paryski sampler dla siebie, do powieszenia na ścianie. Chcę kiedyś stworzyć mały obszar w domu, który poświęcę pamięci mojej babci. Ma tam być tam ,,kiedyś w marzeniach" odnowiona babcina maszyna do szycia, manekin obszyty naturalnym lnem, zdjęcie babci i kilka pamiątek nawiązujących do jej pobytu i czasów kiedy mieszkała w Paryżu jako młoda dziewczyna i świeżo upieczona mężatka, jeszcze przed wojną.
Ja nie byłam nigdy w Paryżu i nie mogę powiedzieć czy lubię to miasto. Uwielbiam za to moją rodzinną historię i chciałabym być jej godną kontynuacją.

Wyszywam samplar ,,Eiffel Quaker" po raz trzeci i czuję, że nie ostatni raz, tak bardzo lubię ten wzór! A Wam zdarza się wyszywać wielokrotnie te same wzory? Bardzo jestem tego ciekawa!

Pozdrawiam!
Ela.

33 komentarze:

  1. Sam ten wzor jest ładny, lecz też musi pasować do wnętrza, ja wyszywałam parę obrazków po 2 lub 3 razy, ale robię to z niechęcią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zdarzyło się tylko wyszywanie tego jednego wzoru:-)

      Usuń
  2. Sampler bardzo ładny, musisz mieć do niego szczególny sentyment skoro wyszywasz go po raz trzeci i nie jesteś tym znudzona , rzadko to się zdarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie nie wiem w czym rzecz, że ten wzór mi się nie nudzi...

      Usuń
  3. Podoba mi się inicjatywa z kącikiem Pamięci Babci :)
    Mnie się nie zdarzyło do tej pory haftować dwukrotnie tego samego wzoru, ale to pewnie z braku czasu. Z mojej kariery hafciarskiej na pewno powtórzę jeszcze koguta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam tego Twojego haftowanego koguta i o ile dobrze pamiętam od tego czasu zaczęłam komentować Twojego bloga:-)

      Usuń
  4. A wiesz, że ja moich pierwszych prac też nie powiesiłam, bo wydają mi się mało doskonałe.Nawet ich nie oprawiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo trening czyni mistrza,prawda?

      Usuń
  5. Piękny jest ten sampler.
    Rozumiem, że możesz haftować go po raz trzeci, bo sama obecnie haftuję pewien obrazek po raz drugi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekna, a raczej piekne wiezyczki! Cudny jest ten sampler!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A historia z tym samplerem zaczęła się u mnie gdy już dawno temu na swoim blogu ogłosiłaś konkurs o tematyce związanej z podróżą. I wtedy Ania P. wygrała torbą z tym wzorem, pamiętasz?

      Usuń
  7. Świetne nożyczki! Pomysł z Kącikiem Pamięci jest bardzo fajny.
    Mnie zdarzyło się wyhaftować trzy razy ten sam obrazek M.Powella. Oczywiście w różnych odstępach czasowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I ja malego powellka planuję niedługo!

      Usuń
  8. nożyczki świetne,a hafcik będzie piękny...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejne superowe nożyczki, to już chyba uzależnienie Elu, pomysł z kącikiem pamięci wspaniały. A sampler jest piękny;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bo to jest naprawdę piękny wzór :) Gdybym go nie wyhaczyła haftu od Ciebie, też byłby na mojej liście do zrobienia :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn dostała haftu :), coś mi się źle napisało :)

      Usuń
  11. Też mam takie nożyczki:) a sampler też bardzo mi się podoba, zaczęłam go w tamtym roku ale jakoś nie mogę go skończyć:(
    Miłego dnia Elu☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu to może umówimy się na wspólne wyszywanie? Póki co mi tez marnie idzie:-):-):-)

      Usuń
  12. Nożyczki boskie :) A sampler bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo łądny jest ten samplerek, nie dziwię się, że do niego wracasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-):-):-)A Tobie zdarzyło się wyszywać cos dwa razy?

      Usuń
  14. Świetne nożyczki! A samplerek - cudo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudo mam nadzieję ze będzie jak skończę:-)

      Usuń
  15. Życzę Ci, abyś spełniła swoje marzenie o tym babcinym miejscu. Tym bardziej, że historia nie jest chyba całkiem zwyczajna - tak czuję.
    Haft na świetnej ścianie Chenii, prezentuje się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń