środa, 30 marca 2016

Trochę koloru - ,,Karczoch" od Veronique Enginger

Ostatnie biele zastępuję energetycznymi fioletami i różami i soczystymi zieleniami. Będzie ,,Karczoch" od V. Enginger - haft nie tak często widziany na blogach, choć z niezmiernie popularnej serii.
Idzie wiosna, niech się dzieje!


Mam już kilka krzyżyków, ale na razie jest buro, bo zaczęłam od części wzoru w kolorze sepii.
Jak zwykle rozpoczynając nowy haft dobieram do niego towarzyszące nożyczki (to choroba, prawda?). Tym razem padło na różowe, kropkowane od DMC - superostre!

Do tego muliny i len kupione u Edyty, dziękuję...bez wsparcia Twojej pasmanterii i merytorycznych wskazówek na temat lnu oraz zakupów przez internet pewnie zbierałabym się do tego haftu przez długie miesiące.


No to zaczynam przygodę z zielnikowa serią. Trzymajcie kciuki, będzie fioletowo! Podejrzewam, że to nie koniec zielników w moim wykonaniu!

Pozdrawiam!

Ela.

P.S. Zapraszam do mojej ,,nieudanej zabawy" w nożyczkowym Candy :-)))))

54 komentarze:

  1. Czekam z niecierpliwością, bo karczocha jeszcze nie widziałam.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oprócz Pinteresta chyba też nigdzie nie widziałam, a wzór i kolorystyka jest bajeczna i jakoś do nastroju spragnionego koloru...pasuje ;-)

      Usuń
  2. Witam. Jestem bardzo ciekawa efektu końcowego. Sama zaczełam wyszywać obraz z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i ja czekam na Twoje postępy :-)

      Usuń
  3. wszystkie obrazy z serii są śliczne. Życze powodzenia i czekam na efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To własnie kiedyś u Ciebie widziałam wzór Karczocha ale w końcu nie wiem czy udało Ci się go wyszyć?

      Usuń
    2. nie udało, dlatego czekam na Twoją relację. Ja utknęłam przy moim "kolosie" i tak powoli go dłubię. Uparłam się, że muszę go skończyć.

      Usuń
    3. To czekam na kolosa a przy okazji mam nadzieję, że jak zobaczysz u mnie Karczocha to tez za niego się weźmiesz ;-)

      Usuń
  4. Karczoch bardzo mi się podoba :) zresztą prawie cała seria jest cudna! Będę z przyjemnością obserwować postępy karczochowe :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że haftujesz karczocha, bo to piękny wzór, a rzeczywiście rzadko się go widuje na blogach. Ja też mam go w kolejce do wyhaftowania - na razie dziubię oset, karczoch będzie następny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję jeszcze glicynię i irysa, ale jak bedzie to kto wie?

      Usuń
  6. Czekam na pierwsze krzyżyki :)Co do nożyczek, to mam identyczne, które Ty zaproponowałaś do wymiany :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze xxx juz są, pokażę niebawem.
      Pozdrawiam Aniu!

      Usuń
  7. Karczoch jest rewelacyjny, więc tym bardziej cieszę się, że jego powstawanie będziemy mogły u Ciebie podziwiać. Już z niecierpliwością czekam na kolejny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-)))
      No to ładuję sobie turbodoładowanie i xxx!

      Usuń
  8. A karczocha jeszcze nie widziałam. Dlatego też uważnie będę śledziła kolejne krzyżyki i czekała na efekt końcowy, który znając Ciebie, będzie wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm... jakoś mi umknął karczoch z tej serii, więc tym bardziej jestem ciekawa efektów :) Trzymam kciuki za zielnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jeden z najpiękniejszych wzorów zielnikowych ;-)

      Usuń
  10. Karczocha mam z gallery.ru Z przyjemnością będę podglądać postępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łap za igłę i wyszywaj ze mną!

      Usuń
  11. Ciekawi mnie, jaki len wybrałaś :) Ale masz wyraźny wzór... ja zielnikowe róże haftowałam z takich zamazanych.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra jakośc schematu jest bardzo ważna w przypadku wielokolorowych haftów.
      Mój len to cudowny, rekomendowany przez Edytę, Len obrazkowy Permin of Copenhagen, 35 ct, kolor pisakowy.
      Polecam-jest świetny!

      Usuń
  12. Czekam z niecierpliwością na Twojego karczocha:)
    ps. fajny kolorek na paznokietkach ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)
      Karczoch właśnie się tworzy ;-)

      Usuń
  13. wspaniałe te wzorki tez wyszywam ,super wybór:)powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem i tez dołączam do grona zielnikowiczek ;-), pozdrawiam Reniu!

      Usuń
  14. Faktycznie jeszcze takiego wzoru w zielnikach nie widziałam. Na pewno będę podziwiać postępy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to będę ,,prawie" pierwsza ;-)

      Usuń
  15. Też wybrałaś sobie szczególny wzór z zielnika ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowności się zapowiadają... Miłej pracy Ci życzę ! A te nożyczki są wyjatkowo urocze, chyba muszę sobie takie kupić... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj! Są świetne - ostre jak brzytwa no i piękne :-)))

      Usuń
  17. Noo! To ja czekam niecierpliwie, bo kiedyś również karczocha chciałabym wyszyć - jest obłędny! Również lubię ten len jest sztywny i dobrze się trzyma tamborka. Będziesz wyszywać jedną nitką ?
    P.S. Fajne zdjątka- pazurki extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga Wyszywam dwoma nitkami a polkrzyzyki jedna nicią . Na lnie 40 ct byłaby jedna nić ale w przypadku tego lnu jest idealnie.Do tego tworzy się trójwymiarowe złudzenie.
      Bierz się za Karczoch ze mną co?

      Usuń
    2. Muszę Ci powiedzieć, że walczyłam ze sobą do tej pory :) Nawet naszykowałam materiał identyczny jak do tulipana i róży. Ale wymiękłam. Mam rozgrzebanych kilka haftów. Ochota na robótki pomału odchodzi bo sił brakuje no i kurczaczek poddałam się. Będę za to z zazdrością Ci się przyglądać :)

      Usuń
  18. Z przyjemnością pooglądam postępy bo ten karczoch jest na mojej liście do wyszycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu zacznij po prostu ze mną wyszywać!

      Usuń
  19. Ela jak ty pięknie dopasowujesz nożyczki do motywu na tkaninie. Już nie mogę doczekać się końca twojej pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)
      Powoli dlubię xxx ale coś czuję że zielnikowo dopiero się rozkrecam

      Usuń
  20. Uwielbiam te zielniki :) Będę kibicować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fantastycznie że zabierasz się za tak mało popularny wzór bo prawdę mówiąc to miałam ochotę na róże ale o tym w ilu miejscach zagościły odeszły mi chęci na ich wyhaftowanie.
    Miło mi będzie tu zaglądać - jak zawsze :)
    Miłego wyszywania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo - czasem planuję wyszycie jakiegoś wzoru, a gdy opatrzy mi się jego nadmiar w sieci...odpuszczam. Niestey nie mam czasu i talentu by szperac za dużo w internecie za wzorami, dlatego często wyszyawam popularne wzory. Ale ten Karczoch jest cudny i coś mi się wydaje, że zaraz zagości na innych blogach ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja go mam na liście to do więc zagości :) dlatego nie za dobrze dużo łazić po necie - za bardzo patrzymy na to co robią inni i gubi nas pęd do oryginalności :)

      Usuń
    3. Ja go mam na liście to do więc zagości :) dlatego nie za dobrze dużo łazić po necie - za bardzo patrzymy na to co robią inni i gubi nas pęd do oryginalności :)

      Usuń
  22. A mam takie pytanie, jak znalazłaś tak wyraźny wzór? Ja obecnie szukam wzorów z DFEA z owocami takich wyraźnych i nigdzie nie mogę znaleźć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż...najlepiej chyba kupić oryginał, są w Casa Cenina

      Usuń
  23. Powodzenia Elu! Ja mam wszystko przygotowane do glicynii, ale po tulipanach u jarzębinowej, to już nie jestem tego taka pewna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z glicynią czekaj na mnie, bo i ja mam ją w planach ;-)
      Choć Agi tulipany rzeczywiście cudowne są!

      Usuń
  24. Myślałam, że przeczytam, że dobierasz kolor paznokci do haftu, to byłaby choroba!:))))) Edytka jest bardzo pomocna, to prawda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, jeszcze tak nie zwariowałam, ale jeśli chodzi o kolor nożyczek no cóż...zachowuję się pod tym względem ak wariatka ;-)))

      Usuń
  25. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń