poniedziałek, 23 marca 2015

Świąteczne Candy u Eli...czyli ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą".

U mnie samplerowo, monotematycznie, a tak naprawdę niewiele przybywa krzyżyków... taki czas! Mam nadzieję, ze niedługo nadrobię, chociaż teraz doceniam czas na hobby, to taka przyjemna odskocznia od codzienności.

A ponieważ tak mało się robótkowo dzieje się u mnie pomyślałam, że czas na Candy!

Candy będzie Świąteczno-Nożyczkowe pod tytułem: ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą".
Ciekawa jestem Waszego zdania na temat blogowej szczerości w komentarzach, tego czego oczekujecie od komentujących i dlaczego komentujecie u innych ;-)

 
Zasady zabawy: 
1. W zabawie mogą uczestniczyć osoby, które prowadzą bloga.
2. Aby zgłosić chęć udziału w konkursie należy zostawić komentarz pod tym postem wyrażający chęć udziału w zabawie, umieścić podlinkowany banerek zabawy (zdjęcie z tytułem Candy ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą" u siebie na blogu. W komentarzach chciałabym się dowiedzieć co myślicie o ...blogowej szczerości ;-)
3. Zabawa trwa do 6 kwietnia, po tym czasie wylosuje jedną osobę, która dostanie ode mnie prezent w postaci ślicznych nożyczek do haftu w bardzo świąteczno-wiosennym kolorze.

Miłej zabawy!

Pozdrawiam!

Ela.

46 komentarzy:

  1. Nozyczki ladne, ale mam podobne tylko seledynowe, a Matkas rozowe, wiec nie bede sie zapisywac. Ale reszcie zycze udanej zabawy! :)
    Natomiast co do szczerosci w komentarzach to niestety czesto jej nie ma, bo nie wyobrazam sobie jak czasem ogladam pewne bardzo niedorobione prace, czesto poczatkujacych dziewczyn, co sie samo przez sie tlumaczy, a w komentarzach same zachwyty. Sama jak cos zle zrobie to sie z tym nie kryje i wytykam niedoskonalosci w swoich pracach, bo ani ja ani czytelnicy slepi nie jestesmy, zeby udawac. Niestety czasem mozna w leb dostac za szczery komentarz, jak ja kiedys u Ciebie dostalam.
    Czego ja oczekuje od innych na swoim blogu, ze szczerze napisza cos, slodzenia mi nie trzeba. A poza tym lubie jak ktos cos wiecej napisze, a nie tylko jedno slowo, ze super, etc.
    Co sama komentuje? Co mi sie podoba albo jak ktos zaczyna ciekawa dyskusje, czy zadaje pytanie i wtedy tez staram sie cos wiecej napisac, no chyba ze mnie zatyka z wrazenia to pisze jedno slowo czy zdanie. Jak mi sie cos nie podoba to pokrece nosem i ide na inny blog. No chyba, ze cos mnie bardzo razi, to czasem cos napisze, ale w leb czasem dostaje, wiec mi sie odechciewa.
    A ciekawa jestem czego Ty oczekujesz od komentatorow i czy widzisz ta szczerosc czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do komentatorów nie mam żadnych oczekiwań, choć lubię komentarze, bo dla odzewu też troche tworzy się bloga :-)Trudno m sobie wyobrazić, że małabym motywację umeszczania postów, jeśli nie pojawiałyby się one przez kilka mesięcy.
      Lubię komentarze oprzede wszystkim grzeczne i kulturalne. Raczej motywujące niż wytykające błędy. Czesto przeciez sami jestesmy swoimi najostrzejszymi krytykami. Doceniam komentarze z dobrym radam dotyczącymi techniki, tego co można ulepszyć, a nie lubie krytykanctwa. Technika jest czyms co mozna poprawić, a wzory to przecież kwestia gustu.
      No i lubię, żeby na moim blogu było raczej mło, bo to mejsce mojego hobby.
      Sama komentuję niezbyt czesto, zwłaszcza ostatnio. Mam kilka zaprzyjaźnionych blogów, gdzie zaglądam i bardzo cenię sobie takie ,,spotkania". Zdarza mi się napisać 1-2 słowa (np. Super, ślicznie), gdy przeglądam blogi w podrózy a komentuję z komórki. Gdy coś m sie nie podoba szukam walorów pracy lub staram się docenić inny gust twórcy, czasem pisze swoje zdanie, ale to tez jest tak, że nie zaglądam zbyt czesto na blogi, które nie sa w moim stylu.
      No i lubię gdy tworzy sie jakaś ciekawa dyskusja :-).

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy temat poruszyłaś. Do tego jeszcze robisz super zabawę. Zgłaszam się, banerek zaraz zawiśnie u mnie na blogu.
    Teraz odpowiedź na Twoje pytanie, mogę wypowiedzieć się w swoim imieniu.
    Blogi, które obserwuję czymś mnie przyciągają, tematyką robótek, czymś co sama nie jestem w stanie wykonać, albo inspiracją dla moich pomysłów. Tam zostawiam czasem krótki komentarz, a gdzie indziej rozpisuję się " jak głupia", gdy widzę taką potrzebę. Jeśli coś mi sie nie podoba, to to piszę, bo tak czuję. Zależy to też od nastroju w jakim jestem, ale nie obrażam nikogo, tylko sugeruję , że coś jest nie tak. Jeśli komuś to nie odpowiada, może mój komentarz usunąć, jego prawo. Od komentujących u mnie, również oczekuję tego samego, nie obrażam się, wręcz przeciwnie, takie szczere oceny są dla mnie wyznacznikiem na dalsze moje istnienie w blogosferze.
    Szczerość przede wszystkim, to moje zdanie.
    Mam nadzieję, że wszystko wyjaśniłam.
    Udanego tygodnia Elu Ci życzę, szczerze.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu! Bardzo dziękuję za Twoje zdanie!

      Usuń
  3. Ładne nożyczki... chciałabym takie :)
    Ciekawe pytanie: blogowa szczerość... Hmm, lubię, jak ktoś komentuje moje posty, bo dla mnie to znak, że ktoś zauważył moją pracę... Nie mam nic przeciwko krytycznym opiniom, pod warunkiem, że nie są obraźliwe. Jeśli ktoś mi napisze np. "uważam, że te kolory nie pasują, że krzyżyki są krzywe" czy coś w tym stylu, to się nie obrażę... nie przeszkadza mi tego typu szczerość. Przecież, w sumie całe życie się uczymy, uwaga czy rada od osoby bardziej doświadczonej sprzyja rozwijaniu swoich umiejętności. Sama nie zostawiam zbyt wielu komentarzy... nie lubię się powtarzać, pisać "ślicznie, cudownie" itp. Jeśli czyjaś praca mi się podoba, to staram się w komentarzu napisać, co mnie najbardziej urzekło - kolory, ramka, wykonanie...
    Lubię pisać komentarze w dyskusjach, kiedy nawzajem sobie doradzamy, dzielimy się doświadczeniami. Miło mi, kiedy mogę komuś w czymś pomóc, podzielić się doświadczeniem.
    Chyba tyle..
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu jestem bardzo bliska Twojemu zdaniu!

      Usuń
  4. Temat rzuciłaś ciekawy ale obawiam się, że mało osób mimo wszystko zdecyduje się na szczerość. Zauważyłam, że w komentarzach raczej panują ochy i achy i osobiście się temu nie dziwię. No bo trudno jest pisać coś niemiłego komuś, kto w swoją pracę włożył bądź co bądź dużo pracy. Czasami jest to też strach przed zalewem nienawiści po takim komentarzu na swoim blogu. Ja przeważnie nie komentuj gdy ktoś zrobił pracę nie w moim guście no bo wiadomo o gustach się nie dyskutuje chyba, że zachwyci mnie samo wykonanie. Jak widzę, że coś w pracy nie gra staram się na to zwrócić uwagę ale nie należę do wielkich znawczyń tematu więc często są to moje dobre sugestie. W naszym blogowym świadku bardzo lubię komentarze Pieguchy i Chagi. Dziewczyny zawsze walą co im na sercu leży i chyba takie komentarze chciałabym pod moim postami. Sama do wylewnych nie należę i ten komentarz należy do tych nielicznych, które zawierają więcej niż jedno zdanie. Jednak tam gdzie mi się coś podoba staram się napisać choć te kilka słów. A z racji tego, że mi się podoba przeważnie są to komplementy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje tym bardziej za Twoje zdanie! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Dołączam i ja. Banerek już u nas: bandaolafa.blogspot.com – zapraszam.

    Co do blogowej szczerości, to zgadzam się ze zdaniami, że przede wszystkim kultura i rozwaga. Wrzucając prace do sieci trochę się przecież odkrywamy, ufając że zostaniemy przyjęci. Liczę się z możliwością, że kiedyś ktoś napisze, że to co robię jest stratą czasu. Sposób w jaki to zrobi, może jednak albo mnie zgasić albo zmotywować. To olbrzymia różnica w przekazie, a odpowiadają za nią tylko te napisane słowa, bo przecież w większości nie znamy się bliżej.

    Jestem też zdania, że gusty można i należy kształtować, więc szczera i delikatna krytyka, może mnie czegoś nauczyć, wskazać coś więcej niż sama widzę - jest budująca, bo rozwija.

    Pozdrawiam i jeszcze raz zapraszam do nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz byłam i bardzo podobają m sie wytworki !

      Pozdrowienia!

      Usuń
  6. Przede wszystkim ciekawe pytania zadałaś. Myślę, że temat komentarzy bliski jest nam wszystkim, tworzącym i blogującym. Bo przecież gdy coś komuś pokazujemy, to oczekujemy reakcji. Jeśli chodzi o moje wypowiedzi, to nie lubię komentarzy zdawkowych, umieszczanych tylko dlatego, że wypada coś napisać. Takie komentarze "na siłę" natychmiast rozpoznaję ;)
    Jeśli chodzi o mnie, komentuję tylko to, co mi się pod jakimś względem podoba. Natomiast jeśli nie jest w moim guście, po prostu nie komentuję, bo nie chcę nikomu sprawiać przykrości, wytykając niedoskonałość - wiadomo przecież, że każdy stara się zrobić to, co pokazuje, najlepiej jak potrafi. i wkłada w swoje robótki wiele serca. Jeśli jednak ktoś oczekuje krytycznego podejścia, zadając na przykład pytanie w stylu:: jak byście to zrobiły lub: nie wiem, czy dokonałam słusznego wyboru itp. wtedy odpowiadam, co bym zmieniła, gdybym to ja miała decydować o wyglądzie pracy.
    Lubię uczestniczyć w dyskusjach, ale gdy ktoś zachowuje się, jak by wszystkie rozumy pozjadał i nie przyjmuje argumentów bezsprzecznych lub nie rozumie moich intencji, to z takiej dyskusji rezygnuję. Nie znoszę obrażania innych, co czasem zdarza mi się spotykać zwłaszcza u komentatorów anonimowych, dlatego anonimowi są zablokowani na moim blogu. W ten sposób uniknęłam przykrej i zupełnie niekonstruktywnej wymiany zdań, jaką zdarza mi się spotykać na innych blogach.
    Generalnie uważam, że powiedzieć można wszystko, ale zawsze kulturalnie, delikatnie i z szacunkiem dla interlokutora, a nie z tak zwanej "grubej rury" lub tonem mentora.
    Z przyjemnością zarzucam swoje sieci - mam nadzieję że wpadną w nie te śliczne nożyczki, bo nożyczek mam jak na lekarstwo :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania jak ja lubię Twoje wypowiedzi! Zawszw pisesz bezbłędnie i z dbałością o forme wypowiedzi.
      Ja też lubie dyskusję albo ,,burzę mózgów" na pytania ,,co zrobić".

      Buziaki i pozdrawiam!

      Usuń
  7. Z przyjemnością ustawiam się w kolejce :-) Takie nożyczki to moje marzenie...
    A jeśli chodzi o szczerość... Zawsze jestem szczera. Wpisując komentarze - piszę to, co czuję.
    Jeśli mogę coś podpowiedzieć, albo pomóc - bardzo chętnie to robię, ale staram się, żeby nikogo nie urazić.
    Prawdę mówiąc przeczytałam wcześniejsze komentarze i absolutnie się z nimi zgadzam, a wiem, że nic mądrzejszego nie wymyślę ;-)
    Uważam, że sztuką jest napisać dobry komentarz.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj i jat Ty...zgadzam się z przedmówcam ;-)

      Usuń
  8. O rany...poważny i ważny temat ruszyłaś...
    Staram się odpłacać komentarzem wszystkich mnie odwiedzających. Z szacunku dla mojego czytelnika. Faktem jest, że wiele z prac, które komentuję nie są w moim guście, ale nie mnie to oceniać, bo przeca o gustach się nie dyskutuje. W takim przypadku nie słodzę, nie udaję, a szukam alternatywy (fajne, wesołe kolory, oprawa, ilosć, jakość itp) Bo każdy z nas ma swój najfajniejszy na świecie robótkowy świat :)
    P.S. Na takie kolorowe nożyczki to i ja się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga Ty to masz wprawę, bo sporo komentujesz,a mnie blogowo jakby mało i coraz mniej ;-)! Pozdrowionka świąteczne!

      Usuń
  9. Chyba 3 raz tu jestem i w końcu postanowiłam jednak napisać. Bałam się, że zapis na candy i taki temat wywleką ze mnie jakąś gadułę, ale widzę, że tylko takie komentarze powstają 
    Bloguję od 2 lat i tworząc swoje miejsce w sieci chcę dzielić się swoimi pasjami z innymi, zupełnie obcymi osobami. Nikt ze znajomych i rodziny o nim nie wie, bo chcę być oceniana obiektywnie. Jestem architektem i wnętrza to moja pasja i praca, haft to chwile relaksu, oderwania od codziennej gonitwy. Stworzyłam jeden blog, w którym miksuję to co mi w duszy gra.
    Ostatnio mój blog jest bardziej o małych poczynaniach w hafcie krzyżykowym i widzę, że osoby zainteresowane wnętrzami nie komentują tego co robię. Hafciarki częściej komentują wnętrza, bo przecież każdy jakoś mieszka  Myślę, że to w porządku. Fajnie i motywująco jest gdy ktoś zostawi choć kilka słów, ale przymusu przecież nie ma. Sama kieruję się zasadą, że komentuję to co robi na mnie wrażenie. Nie zostawiam komentarzy negatywnych, nie wnoszących nic dobrego dla drugiego człowieka. Przecież każdy kto prowadzi bloga odsłania się w jakimś stopniu - dlaczego miałabym ranić kogoś za inną estetykę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, ze sie odezwałas, bo dzięki temu ja poznałam Twój blog! Ja tez nie zostawiam komentarzy negatywnych, w razie jeśli praca nie jest w moim guście raczej nie komentuje wcale.

      Usuń
  10. Szczerość jest bardzo ważna, ale tak jak piszą dziewczyny, że taka żeby kogoś zmieszać z błotem, tylko taka która coś wnosi do tego co robimy. Można komuś doradzić, podpowiedzieć, ale nie zniechęcać go do tworzenia, bo w końcu nikt nie stał się mistrzem w swojej dziedzinie tak z dnia na dzień Zresztą nawet mistrzowi zdarza się gorszy dzień i to co stworzy, może nie być idealne.
    Ja nie lubię :szczerych" komentarzy, celujących w czyjeś uczucia czy odczucia, bo i takie się zdarzają...moim zdaniem druga osoba nie może w 100% wiedzieć co czuła ta osoba, która wyrażała np. swoją radość.
    W klejce się ustawiam, bo nożyczki iście wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzyło m sie kilka razy dostac komentarz, który mnie zdziwił, bo nie dotyczył moich prac, tylko oceny pobocznych rzeczy, które robię. zdziwiło mnie to, ale to tez nauka zwyczajów blogowego światka-jak to w zyciu, spotykamy różnych ludzi i różne reakcje. Dla mnie ważne jest by mój blog jako ,,mój kącik" był mejsce pozytywnym, gdzie moge być oceniana tylko za to jak działam w sferze haftu ;-)
      U mnie się to nie zdarzyło, ale czytałam na kilku blogach jakąś zadymę, a ja nie lubię jadu i złośliwości.
      No i dziękuję Aniu za Twój głos w dyskusj ;-)

      Usuń
  11. Dorzucę i ja parę słów w nożyczkowej zabawie. Sądzę, że większość osób blogujących to ludzie którzy chcą pokazać innym co robią w zaciszu swoich domów. Czasem to arcydzieła czasem to prace byle jakie.W zależności od umiejętności rękodzielnika lub w zależności od materiałów do jakich ma dostęp powstają mniej lub bardziej udane "dzieła". A czasem wygląd pracy zależy od tego jak się ją sfotografuje. Ja sama nie piszę komentarzy negatywnych bo nie wyobrażam sobie aby ktoś wstawiał swoją pracę i oczekiwał totalnej krytyki. Sama czasem uczę osoby początkujące i wiem jak się cieszą z swoich prac , to nic , że są krzywe i niezbyt ładne. Dla nich liczy się fakt wykonania samodzielnego. Czasem to jest nawet śmieszne jak zachwycają się pracą koleżanki bo zrobiła rzecz odrobinę lepiej. Jeśli ktoś wyraźnie prosi o ocenę to czasem piszę, że według mojego gustu to można by zmienić to czy owo ale przecież gust każdy ma inny. Mnie cieszą każde komentarze nawet takie wyrażone jednym słowem. Przy tak dużej ilości blogów jeśli ktoś do mnie trafia i chce mu się napisać choć słowo to już sukces.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Anko! Faktem jest, że czasami o urodzie pracy decyduje dobre lub gorsze zdjęcie. Sama miałam kiedyś z tym problem i jeszcze czasem dzisiaj mam ;-)

      Usuń
  12. I ja z chęcią przygarnę te fajniutkie nożyczki :).

    Co do komentarzy, to mam swoje ulubione blogi i odwiedzam je, bo podobają mi się prace danej autorki albo po prostu forma bloga. Komentuję, bo miło jest usłyszeć, że coś się podoba albo po prostu być, bo przecież z biegiem czasu poznajemy się coraz bardziej, a co za tym idzie lubimy :).
    Oczywiście nie wszystkie komentarze muszą być pochwalne i ja tego też nie oczekuję. Najważniejsze żeby była zachowana kultura, a jak ktoś coś doradzi, to tym bardziej cenna porada :).
    Trafiam też na blogi, których nie znam i jak mi się coś spodoba, to też piszę komentarz. Przecież dają one nam tyle radości :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ja tez czasem jednorazowo wpadm na jakieś blogi, zostawiam komentarz i nieraz zdarzy mi się, że nie pamiętam...gdzie byłam ;-)
      Najważniejsze, ze to daje inspiracje.

      Usuń
  13. Nie kolekcjonuję nożyczek ,a moje stare coraz bardziej tępe więc z chęcią przygarnę.
    Co do komentarzy to jak wszyscy bardzo je lubię bo motywują do pracy. Jeśli coś nie przypadło mi do gustu -nie komentuję.Często wstawiam krótkie komentarze ze względu na ograniczenia czasowe i moje możliwości-jak tylko siadam do laptopa moje dziecko wskakuje mi na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak znam ten ,,ból", dlatego mi zdrz się pisac krótkie komentarze, bo z komórki ;-)

      Usuń
  14. Co za tematy lecę włączyć kompa bo z komórki nie dam rady się tak w pełni wypowiedzieć. Zaczekacie?

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za tematy lecę włączyć kompa! Zaczekacie?

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobra już jestem. Tak jakoś z telefonu mi się sklonowały te dwa komentarze , a miał być jeden. Dobrze że komputer jest pod ręką. Zanim przeczytam te wszystkie ciekawe wypowiedzi najpierw napiszę coś od siebie , by nie sugerować się tym co myślą inni.
    Komentarze pod naszymi postami są bardzo , bardzo ważną częścią wspólną naszych blogów. Miejsce , gdzie każdy może dołożyć coś od siebie w danym temacie. Po to przecież jest ta rubryczka. Niekiedy , nawet nie wiem z jakiej przyczyny autorzy blogów ustawiają sobie opcję " komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu przez autora bloga" , mnie to nie dotyczy. Akceptuję wszystkie wypowiedzi dotyczące moich poczynań w strefie. Nie wstydzę się kontrowersyjnych komentarzy. Myślę sobie , że skoro kogoś drażnią moje posty , to może mi o tym śmiało napisać , licząc na moją odpowiedź. Miałam w swojej " karierze" kilka niemiłych incydentów i co , i nic się nie stało. Mam za to więcej międzyludzkich doświadczeń. Zawsze , kiedy ktoś czegoś się czepia , badam jego " twórczość i przeszłość postową " i często , gęsto okazuje się co jest przyczyną takich nie miłych komentarzy. Wiecie co - zwykła ludzka frustracja , zazdrość , niezadowolenie z własnej twórczości , brak weny do tworzenia lub pisania , i takie tam inne podobne sprawy. Nie powiem , ale oburza mnie ta negatywna przestrzeń polskich blogerek. Czasem nawet napawa mnie smutkiem i zadaję sobie pytanie po co mi to wszystko......
    Marzę by mój blog był miłym miejscem spotkań ludzi , którzy podzielają moją pasję , chcą czerpać pełnymi garściami z mojej wiedzy , którą dzielę się charytatywnie . Moje najukochańsze komentarze są od osób proszących o radę , o wyjaśnienia , o pomoc. Nigdy im tego nie odmawiam i choć czasem brak mi czasu to systematycznie odpisuję na wszystkie maile z całego świata dotyczące haftu XXX , gdzie znaleźć wzory , jak je wyszywać itp. , skąd czerpać wzory i inspiracje. Chętnie dzielę się również zbiorami mojej XXX biblioteki , oczekując zwykłego dziękuję. Rekordy na tym polu bije schemat Samplera z różyczkami , który za sprawą PINTERESTA obiegł już cały świat.
    Cieszę się nawet z najprostszych komentarzy typu ładnie , super , fajne. Zdaję sobie sprawę , że w tym dzisiejszym zabieganym świecie to i tak dużo.
    Wiem jednak , że jest wiele osób , które czytają i obserwują mój blog i nic nie piszą . Sama tak robię , jestem niewidzialnym gościem waszych blogów i wcale nie dlatego , że nic mnie w waszych postach nie interesuje , tylko zwyczajnie nie mam tyle czasu by być aktywną i w 100% komentującą , a jednocześnie kocham moje robótki i moje hobby i nie chcę by internet pożarł mój czas twórczy. Za co wszystkich tu dziś u Eli pragnę przeprosić . Mogłabym tak pisać w nieskończoność , ale bardzo mnie ciekawi co napisali inni bywalcy tego ciekawego bloga. Bo sami przyznacie , że Ela prócz pokazywania pięknych haftów umie wywołać ciekawy i kontrowersyjny temat. Cieszę się i pozdrawiam PIEGUCHĘ i jej cięty języczek. Pozdrawiam wszystkich , miłej lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem o czym piszesz ;-)
      Najważniejsze z tego wszystkiego jest to, by pozytywnie się inspirować i nie zwracać uwagi na zaczepne komentarze, jeśli sie takie zdarzą ;-)

      Usuń
  17. To był mój najdłuższy komentarz ever.

    OdpowiedzUsuń
  18. OK to jeszcze raz zapomniałam zapisać się na CANDY. Staję w kolejce , a banerek zaraz dodaję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Joanna, to i wzajemnie pozdrawiam:) Co do moderowania komentarzy to niestety ale decydujemy sie na to (ja i inne blogerki) ze wzgledu na komentarze bardzo chamskie:( Sama zdecydowalam sie na moderowanie jak przeczytalam sporo niecenzuralnych slow na temat mojej mamy:(
    Na jeden z blogow osob komentujacych powyzej tez przestalam zagladac jak zaczela obrazac mojego tate.
    O ile ja zniose sporo, to nie wybacze nigdy obrazania moich bliskich.
    Ales sie rozpisala Joanna:) Choc chyba wynika z Twojego komentarza, ze nikt Ci tak mocno za skore nie zalazl, nie skrzywdzil swoimi slowami i tylko sie z tego ciesz:) I zycze, aby nikt Cie nigdy nie obrazal jak mnie sie zdarzylo czytac:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku! Gdyby ktoś mi na blogu wyjechał z tekstem na najbliższych to by się wściekła! Nie lubie moderowania komentarzy ale rozumiem to. Sama kiedyś ustawiałam na chwilkę taka opcję gdy ciągle wpadały mi reklamy w miejsce komentarzy.

      Usuń
  20. Dla mnie nożyczki są niczym buty, im więcej tym lepiej ;) dlatego chętnie bym je przygarnęła, tym bardziej, że gdzieś ostatnio zapodziały się moje ulubione.....chlip :(
    Co do szczerości.....wolę by mi napisano, że coś nie tak zrobiłam ALE z KULTURĄ i delikatnością wszak słowo może człowieka zabić.
    Zabolał mnie kiedyś jeden z komentarzy umieszczonych na FB pod tą pracą:
    http://tkasia79.blogspot.com/2014/06/speniony-sampler-slubny.html
    Komentująca napisała, że z reguły się nie czepia ale passe partout wręcz RAŻĄCO nie pasuje do całości sugerując, że białe było by lepsze. Owszem....pomyślałam, że ma rację ale nie zgadzam się, że taki kolor jaki ja wybrałam razi. Myślę, że komentarz byłby na miejscu gdybym użyła jakiegoś różowego, zielonego itp. Jednak wybierając sugerowałam się zdjęciem, które jest w kolorze sepii. Wolałabym przeczytać komentarz w stylu: wiesz, wydaje mi się, że z białym passe partout praca wyglądałaby lepiej.
    Co do moich komentarzy u innych na blogu....nie uważam by na miejscu było zachwycanie się pracami, które mocno odstają od chociażby średniego poziomu hafciarskiego dlatego jeśli coś mi się nie podoba po prostu nie komentuję.
    Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i dzieki za Twoje zdanie ;-)

      Usuń
  21. No i ja tak mam z nozyczkami, choc oststnio rzadko je kupuję, przystopowałam.
    Pamętam, że komentowałam ten sampler u Ciebie...jak widac z tą szczerością to róznie bywa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. biore udział w tym candy , zaraz wkleję banerek do siebie , gdzie serdecznie zaprasza, , te nożyczki są troche inne niż te ktore używam w pergamano, ale do haftu będa w sam raz, co do komentarzy , ja zawsze piszę krotko i na temat , a to pewnie dlatego że ja jestem z tych technicznych , takie zawsze mam myślenie, nie potrafię slodzić , ani cukierkować,

    OdpowiedzUsuń
  23. Nałogową zbieraczką nożyczek nie jestem, ale chętnie jedną parę przygarnę :) Co do szczerości w komentarzach to osobiście wychodzę z założenia, że jeśli coś mi się podoba to piszę co i dlaczego, jeśli nie to nie piszę nic, bo ciężko byłoby napisać komuś "nie podoba mi się, jest brzydkie" wiedząc, że ta osoba włożyła w tę konkretną rzecz mnóstwo pracy. Zawsze można delikatnie dać do zrozumienia, że w pracy coś jest nie tak, lub ewentualnie doradzić coś. Ale jak wiadomo, każdy ma inny gust i to co podoba się mnie niekoniecznie musi podobać się innym i odwrotnie.
    Banerek już u mnie wisi :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nożyczek nigdy dość, dlatego z przyjemnością przygarnę :)
    Ja jestem osobą, która nie lubi się rozpisywać. U mnie krótko i na temat, dlatego moje komentarze przeważnie zawierają po kilka słów. Zawsze chwalę szczerze, a jak coś nie odpowiada mojemu gustowi, bądź uważam, że mogłoby być bardziej dopracowane, to po prostu nie zostawiam komentarza. Przecież nie o to chodzi, aby sprawiać przykrość. Co innego, gdy ktoś prosi o sugestie czy podpowiedzi. Chętnie wtedy dzielę się uwagami i sama takoweż cenię u siebie na blogu.
    Pozdrwiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja lubię dzielić się uwagami, a Ciebie Olu serdecznie pozdrawiam!

      Usuń