czwartek, 4 czerwca 2015

Prymtywne dziwolągi...czyli kolejne nożyczki

Daję słowo, że są nowe, prościutko z katalogu ;-)


Wyglądają jakby były lekko zardzewiałe i dość stare. Pewnie nie są dobre do haftu, ale dla mnie są zwyczajnie oryginalne.



Jak Wam się podobają? W Waszym stylu?

Pozdrawiam!

Ela.

29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Zawsze mogą być do prac ogrodniczych ...hi, hi!

      Usuń
  2. Elu nożyczki całkiem, całkiem, w porównaniu z tymi drugimi na fotce, niebo a ziemia. Do haftu, to może one się nie nadają, bo staroć, ale dla kolekcjonera to rarytas. Gdybym ja takie zbierała, to byłabym bardzo zadowolona, że je mam; z Tobą pewnie jest podobnie.
    Gratuluję takiej zdobyczy.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wyobraź sobie Danusiu, że one nś nowiusieńkie, tylko stylizowane na stare ;-)

      Usuń
  3. A ja bym takie baaardzo chciała!:) gdzie je kupiłaś?☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już do Ciebie napisałam @ Aniu!

      Mam nadzieję, że zdązysz kupić, bo ja kupując miałam komentarz ,,niewiele w magazynie" ;-)

      Usuń
    2. Dzięki Elunia za info, dziś robię zakupy:)
      fajny sklep znalazłaś ☺

      Usuń
  4. są inne,ale też ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak sama napisałaś - do haftu może nie za bardzo, ale do Twojej nożyczkowej kolekcji to niewątpliwie bardzo ciekawy nabytek :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie są bardzo. ..kolekcjonerskie @

      Usuń
  6. Oooo... ciekawe... Będę się powtarzać - faktycznie, do haftu te nożyce się nie nadają.. Mi się one kojarzą np. z jakimś wyplataniem ze sznurka, wikliny... do cięcia takich naturalnych materiałów. Dla kolekcjonerów - cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewentualnie do cięcia grubego materiału do haftu :-)

      Usuń
  7. Bardzo oryginalne, ale czy nie jest tak że kupujemy coś co nie zawsze jest "piękne", ale mimo to skradło nasze serce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak było w tym przypadku :-)

      Usuń
  8. A ja mam podobne :) Kształt taki sam, tylko nieowinięte :) A skoro mam, to znaczy że mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam te nieowinięte ale ... od przybytku glowa nie boli!

      Usuń
  9. Na pewno są oryginalne:)
    Takie bardziej kolekcjonerskie. Gdybyś nie napisała, że nowiutkie to bym nie uwierzyła:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ja też im przyglądałam się jakiś czas aż chwycily mnie za serce;-)

      Usuń
  10. Wyglądają jakby miały jakąś dłuższą historię. A ponieważ takiej brak to sobie dowymyślaj, że wykopałaś w ogródku, albo rozkrajasz arbuza patrzysz a w środku nożyczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam! Ja jestem tak przeraźliwie nozyczkowa, że ich brak historii wcale mi nie przeszkadza!

      Usuń
  11. Ojeju super, moje klimaty :) naprawdę zazdroszczę zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń