poniedziałek, 10 lutego 2014

Mój mały elfik już jest!

Jest! Skończyłam wyszywanie!


 Mój mały elfik już cieszy oczy, a ja przygotowuję się by go oprawić. Haft w formie obrazka ozdobi ścianę w przedpokoju, niedługo pokażę całą aranżcję!

Wyszywanie poszło mi sprawnie, choć nie wiem dlaczego, myślałam, że zajmie mi to z pół roku. A tu trzask-prask, niewiele ponad miesiąc i już koniec!
 Po raz pierwszy spotkałam się tutaj z półkrzyżykami i dużą ilością konturów. Półkrzyżyki spodobały mi się do tego stopnia, że już szukam półkrzyżykowego wzoru :-)


Jedyną trudnością tego wzoru było dla mnie haftowanie muliną metalizowaną konturów skrzydełek. Jest ona mało plastyczna, sztywna i snuje się, ale dałam radę. Choć nadaje obrazkowi piękny wymiar, samo wyszywanie nie było przyjemnością.


No i jestem pewna, że to nie ostatni mój nimue'k.

Póki co cieszę oczy! No i dumna jestem z siebie jak nie wiem co, bo nie bardzo w siebie wierzyłam przed startem!



Powoli przygotowuję się do kolejnego projektu, który też będzie dla mnie, do powieszenia na ścianę. To projekt, który już u mnie się pojawił, ale tym razem zamierzam go wykonać w jeszcze lepszej jakości.

Przy okazji chciałam Was zapytać... Czy zawsze pierzecie hafty po zakończonej pracy? Ja z reguły tak, bo wydaje mi się, że krzyżyki stają się bardziej wyrównane. Nie stosuję jednak tego zabiegu do malutkich i miniaturowych hafcików. A jak to jest u Was?

Pozdrawiam!

Elfowa Ela.

61 komentarzy:

  1. śliczny :-)
    Będzie cieszył oko. I witam w klubie zauroczonych Nimue :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, Ela! Piękny haft! szybciutko się z nim uwinęłaś :)))
    Ja przeważnie hafty piorę, zazwyczaj to były duże obrazki, więc trochę trwało ich wyszywanie, mogły się przybrudzić, tamborek czasem zostawia ślady, kiedyś tkanina się zafarbowała od moich dżinsów, bo opierałam robótkę na kolanach :))). Pierwsze hafty bałam się prać, ale teraz czasem uważam, że nawet dobrze im robi pranie, tkanina się lekko ściąga i haft jest gęściejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Tez na poczatku bałam się prać!

      Usuń
  3. Gratulacje!
    Te skrzydełka , kontur to w jedną czy czy dwie nitki masz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie kontury były jedna nitką. Skrzydełka zrobiłam dwiema nitkami, choć i jedną byłoby dobrze, tak mi się wydaje, ale ta metalizowana mulina...dla mnie ciężka sprawa :-)

      Usuń
  4. Duma mnie rozpiera! Serio! Jest piękny!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Teraz czekam na Twojego elfa!

      Usuń
  5. Gratuluję ukończenia! Przepiękny!!! Śmiało możesz być z siebie dumna! Będzie cudowną ozdobą, na którą każdy zwróci uwagę wchodząc do domu.
    Ja zawsze piorę swoje prace, bo wtedy wiem, że wszystko jest idealnie czyste. Czasem muliny kupuje się już lekko przykurzone a wtedy dostają blasku, a przede wszystkim tkanina minimalnie się kurczy w praniu a krzyżyki stają się idealne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie wyszedł ten zimorodek, moje gratulacje, piękna praca... bardzo jestem ciekawa jak go oprawisz, czekan na zdjęcia w oprawie z niecierpliwością :) ...ja swoje hafciki piorę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny haft :) Wpadłam przypadkiem i na pewno zostanę na dłużej :) A przy okazji załpałam na liczniku 20000, gratuluję tylu wyświetleń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Tami! A ja nawet nie zwrocilam uwagi na licznik ale bardzo cieszy mnie to liczba. Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  8. Ale wspaniały. Podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny hafcik!!! Podziwiam, bo też mam na nie ochotę, ale ile razy się zabieram, to wydaje mi się, że nie dam rady wyszyć!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też początkowo mialam obawy ale okazaly się niepotrzebne. W tym hafcie trzeba dużo cierpliwości ale to dla hafciarek nie jest nowość!

      Usuń
  10. Gratuluję! :) Piękna praca, to miłe, że taki śliczny obrazek będzie witał Twoich gości :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Robi wrażenie! Podziwiam za wyszywanie na lnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do lnu potrzeba tylko trochę wprawy ale jest to cudowny i przyjazny material:-)

      Usuń
  12. Gratuluje ukończenia obrazka! Przepięknie wyszedł!
    Teraz tylko oprawa i pięknie będzie witał gości;))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna praca, Elu! Będzie chlubnie zdobił przedpokój :) Nie piorę tylko haftów powstałych w jeden dzień, jeśli mam pewność, że mulina nie była zakurzona a len czyściutki, bez śladu na złożeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co tu dużo mówić cudo. Oj przedpokój będzie się ślicznie prezentował. Teraz czekam na oprawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Violu niedlugo pochwale się efektem!

      Usuń
  15. Hafcik piękny i równiótki. Jesteś perfekcjonistką.
    Ciekawe w co go oprawisz.
    Ja swoje hafty piorę, bo też lubię jak wszystko jest dopięte na ostatni guzik, czyli czyste, równe i wyprasowane na gładko :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję Elu pięknego fahtu!!!! przepięknie wyszedł Ci ten zimorodek...no i elfi też cudny♥
    Jak już oprawisz to koniecznie się pochwal☺

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję!!!!! Pierwsze koty za płoty :)
    Haft jest przepiękny i kusi okrutnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie czego mogę pomóc w wzorem dobrej jakości no i mam masę mulin z tego projektu :-)

      Usuń
  18. Malutkich nie piorę:) Piękny koniec wyszywania!

    OdpowiedzUsuń
  19. Pieknie Ci wyszedł ten haft !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Luna, może kiedyś Ci dorównam?

      Usuń
    2. Chyba mnie przegoniłaś bo ja nadal ten haft mam na swojej liście i ciągle czasu brakuje:)

      Usuń
  20. Haft jest prześliczny - brawo!!! Większość haftów piorę, oczywiście bardzo delikatnie, tylko w płynie - te całkiem malutkie, nad którymi pracuję bardzo krótko, "wykańczam" bez prania:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękna praca ! Podziwiam cierpliwość i precyzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam Cię Beatko!

      Usuń
  22. Piękny haft wykonałaś. Podziwiam te drobniutkie, równe krzyżyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko zasługa tego szlachetnego lnu, a reszta to już moja robota! Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Przepiękny haft :) Sama się za niego zabieram ale coś opornie mi idzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dasz radę! Ja dałam to dlaczego Ty miałabyś polec?

      Usuń
  24. Przepiękny haft, też go mam na liście do wyhaftowania.

    Schemat psa mam w wersji "wypas" :) podaj meila to Ci go wyśle. Pozdrawiam Emila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pomoc! W razie czego służę pomoca ze schematem elfika!

      Usuń
  25. :) haft robi wrażenie ;podobnie krótki czas, w jakim go skończyłaś! :)
    Co do prania- piorę zawsze( oczywiście ręcznie , delikatnie; w żadnym wypadku - w pralce!:)
    -po pierwsze zazwyczaj używam kanwy z siatka dziesiętna ,lub rysuje ja pisakiem- linie znikają w gorącej kąpieli
    -po drugie- w praniu układają się nitki muliny i kanwy
    -po trzecie- haft jest po prostu odświeżony..
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ja nie uzywam nigdy pisaka, wyjątkowo kratkowanej kanwy, no i wtedy pranie jest konieczne!

      Usuń
  26. Przepiękny obrazek. Piękna gama kolorystyczna i perfekcyjne wykonanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję! Szkoda, że zdjęcia nie oddają jego delikatności!

      Usuń
  27. Brawo !!!!
    PS. Ja swoim hafcikom serwuję płukankę w Vanishu - tak dla odświeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nowość! Ja nie wiem czy odważyłabym się użyć Vanisha, chyba bym się bała, że zniszczę haft, ale dobrze wiedzieć, że to przetestowana metoda!

      Usuń
  28. Jest przepiękny!!! ;o) Mulina metalizowana to wyzwanie dla każdej hafciarki ;o) ja hafcików nie piorę, moje są zawsze czyste, chowam je po każdym skończeniu xxx, a jeśli używam pisaka do jedynie zostają zmoczone ;o)

    OdpowiedzUsuń
  29. Już gotowy!!! szybko się uwinęłaś :). Jakoś mi umknął ten post.
    Ja skrzydełka robiłam jedną niteczką metalizowanej, lekko nie było.
    Piorę swoje hafty, chodzi mi tu bardziej o lekkie odświeżenie i jeszcze wilgotne lepiej się prasują. Jak używam w hafcie muliny metalizowanej to piorę przed jej wyhaftowaniem, bo ona jako sztuczna się nie zbiega i może być luźna potem i generalnie nie lubi takich zabiegów.
    Jaki kolejny Nimuek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Chaga a ja zastanawiałam się czy czasem nie zrobić skrzydełek jedna nicią,ale zrobiłam dwoma i też dobrze wygląda. Z praniem haftu z muliną metalizowaną zrobiłam (podpatrując na Twoim blogu) tak samo jak Ty, czyli wyprałam i wyprasowałam przed wyszywaniem metaliczną nicią.

      Usuń
  30. Wow, ten haft jest przepiękny! Szczere gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  31. tout simplement magnifique
    une merveille
    bravo biz

    OdpowiedzUsuń