Druga ćwiartka.
Bardzo problematyczna, bo kto wyszywa krzyżyki 1x1 pewnie wie jak trudne jest ich prucie...
Taka mała praca a tak wymagająca i dla mnie niełatwa.
Niedokładnie wyliczyłam położenie literki N i prawie całą musiałam spruć, bo nie dałabym rady patrzeć na taki haft z usterką.
Pojawiły się koraliki, ale ze względu na ich rozmiar, niestety zbyt duży, wprowadzam modyfikacje. Będzie ich mniej i tylko punktowo. Inaczej byłoby ,,za bogato".
I jeszcze moje nowe nożyczki od Premaxa...dzięki Joasiu. Wspaniale służą!
Koraliki dodają kryształowego blasku. Wstępnie miałam przyszyć Toho 11 WHITE, ale w końcu wybrałam Toho 11 RAIN CRYSTAL. Są delikatniejsze, jak kryształki.
Wyszywając samplerek, który pewnie niebawem skończę, planuję już następna pracę, do której jestem sprzętowo i materiałowo gotowa. A przy okazji podziękowania dla Edyty i Agnieszki Jarzębinowej za pomoc przy planowanym starcie. Kto zgadnie co to będzie?
I jeszcze porcja marzeń, ale takich ...chyba do spełnienia niebawem. No i moja nowa książka ;-)
Pozdrawiam serdecznie!
Ela.
Witam na moim blogu, w miejscu, gdzie można mnie spotkać w wolnym czasie, kiedy robię....ładne rzeczy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nożyczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nożyczki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 stycznia 2016
czwartek, 4 czerwca 2015
Prymtywne dziwolągi...czyli kolejne nożyczki
Daję słowo, że są nowe, prościutko z katalogu ;-)
Wyglądają jakby były lekko zardzewiałe i dość stare. Pewnie nie są dobre do haftu, ale dla mnie są zwyczajnie oryginalne.
Jak Wam się podobają? W Waszym stylu?
Pozdrawiam!
Ela.
Wyglądają jakby były lekko zardzewiałe i dość stare. Pewnie nie są dobre do haftu, ale dla mnie są zwyczajnie oryginalne.
Jak Wam się podobają? W Waszym stylu?
Pozdrawiam!
Ela.
poniedziałek, 23 marca 2015
Świąteczne Candy u Eli...czyli ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą".
U mnie samplerowo, monotematycznie, a tak naprawdę niewiele przybywa krzyżyków... taki czas! Mam nadzieję, ze niedługo nadrobię, chociaż teraz doceniam czas na hobby, to taka przyjemna odskocznia od codzienności.
A ponieważ tak mało się robótkowo dzieje się u mnie pomyślałam, że czas na Candy!
Candy będzie Świąteczno-Nożyczkowe pod tytułem: ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą".
Ciekawa jestem Waszego zdania na temat blogowej szczerości w komentarzach, tego czego oczekujecie od komentujących i dlaczego komentujecie u innych ;-)
A ponieważ tak mało się robótkowo dzieje się u mnie pomyślałam, że czas na Candy!
Candy będzie Świąteczno-Nożyczkowe pod tytułem: ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą".
Ciekawa jestem Waszego zdania na temat blogowej szczerości w komentarzach, tego czego oczekujecie od komentujących i dlaczego komentujecie u innych ;-)
Zasady zabawy:
1. W zabawie mogą uczestniczyć osoby, które prowadzą bloga.
2. Aby zgłosić chęć udziału w konkursie należy zostawić komentarz pod tym postem wyrażający chęć udziału w zabawie, umieścić podlinkowany banerek zabawy (zdjęcie z tytułem Candy ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą" u siebie na blogu. W komentarzach chciałabym się dowiedzieć co myślicie o ...blogowej szczerości ;-)
3. Zabawa trwa do 6 kwietnia, po tym czasie wylosuje jedną osobę, która dostanie ode mnie prezent w postaci ślicznych nożyczek do haftu w bardzo świąteczno-wiosennym kolorze.
Miłej zabawy!
Pozdrawiam!
Ela.
środa, 12 listopada 2014
Komplet do lnu i białej nitki
Kupiłam niesamowity komplet do mojego samplera.
Pasuje idealnie, no i zawsze to ...nożyczki ;-)))
I to wcale nie szkodzi, że to już ponad dwudziesta para ;-)
Pozdrawiam!
Ela
Pasuje idealnie, no i zawsze to ...nożyczki ;-)))
I to wcale nie szkodzi, że to już ponad dwudziesta para ;-)
Pozdrawiam!
Ela
wtorek, 29 kwietnia 2014
Szaleństwo zakupowe w Sinapurze ;-)
Akurat w Singapurze kupiłam 2 pary moich wymarzonych nożyczek!
Cena...no cóż, były dużo tańsze niż na polskich stronach internetowych i w wielu innych sklepach.
Wczoraj przyszła przesyłka, bo to szaleństwo zakupowe było... przez internet!
Pozdrawiam!
Ela.
Cena...no cóż, były dużo tańsze niż na polskich stronach internetowych i w wielu innych sklepach.
Wczoraj przyszła przesyłka, bo to szaleństwo zakupowe było... przez internet!
Pozdrawiam!
Ela.
sobota, 28 grudnia 2013
Skarby z Casa Cenina
Oto prezent kupiony dla siebie w Casa Cenina :-)
Zadowolenie 100%!
Pozdrawiam!
Ela
poniedziałek, 14 października 2013
15 par
Powoli, mozolnie powstaje SAL-owe Drzewo Życia, ale nie zrobiłam zbyt dużo, więc nie mam nawet co pokazać. Dlatego postanowiłam w końcu przedstawić całą moją nożyczkową kolekcję.
Pierwszy z moich skarbów to małe, czekoladowe Litte Gems...niezbyt wygodne, ale co tam...najważniejsze, że są ładne!
Pierwszy z moich skarbów to małe, czekoladowe Litte Gems...niezbyt wygodne, ale co tam...najważniejsze, że są ładne!
Kolejne nożyczki bardzo lubię za kształt i kolor, ale przede wszystkim za to, że dzięki nim poznałam Edytę z Moje Hand Made. Nożyczkową zawieszkę zrobiłam sama.
Dalej ...różowe małe ,,niewypały" :-). Kupiłam je w sklepie internetowym, ale otrzymałam inny model niż zamówiłam. Nie chciało mi się robić zamętu i zwrotów, szczególnie, że przesyłka pewnie byłaby droższa niż zakup kolejnych. No i zostały u mnie...małe różowe potworki. Na zdjęciu zaprezentowałam je razem z zawieszką i biscornu, które zrobiła dla mnie Ania z Mój ukochany haft krzyżykowy. Piękna robota!
Kolejne to urokliwe Daisy Scissors, kupione z przygodami. Ładne i wygodne do haftu!
Dalej piękne nożyczki w stylu retro, choć dość nieporęczne i mało precyzyjne. Ale piękne są i cieszą oczy i nie żałuję, że je mam!
Teraz klasyka gatunku. Dwie pary nożyczek w odcieniach złota. Bociany i druga para to naprawdę mercedesy! Do haftu idealne, ostre, precyzyjne, a do tego jakościowo dobrze wykonane, nie tępią się! Super!
A te małe czarne Steweb Scissors bardzo kojarzą mi się z klimatem Haloween, którego osobiście nie lubię. Ale nożyczki same w sobie to cudeńka!
A teraz różowe od DMC, oryginalne. Bardzo ostre i idealne, no i ten róż taki fajny!
A teraz zielone bociany, trochę większe niż pokazywane wcześniej złote. Kupione za bezcen...no i jakość po przetestowaniu okazała się taka sama...marna. Ale urody nie można im odmówić, prawda?
A to chyba moje pierwsze nożyczki...Zainwestowałam większą kwotę i było warto, bo jakość nożyczek DMC jest warta swojej ceny. I w dodatku są takie ładne!
A te niebieskie kupiłam za bezcen, a mimo to są wzorowe! Super ostre i te obłędne niebieskie kwiaty...
Zielone kupiłam niedawno, mało ich używałam, ale mają bardzo miłą w dotyku, aksamitną część do trzymania w dłoni, choć są lekko zakrzywione, bo to nożyczki kosmetyczne, sprawdzają się dobrze.
A teraz moje skarby, moje najpiękniejsze nożyczki, najbardziej wymarzone i takie na które polowałam ponad pół roku! I w końcu je mam...i co z tego, że są przede wszystkim ładne a niespecjalnie wygodne, co z tego, że są pięknie grawerowane ale niezbyt ostre?
A moje ulubione i te, których używam najczęściej to czarne nożyczki Premaxu, które skupiają wszystkie zalety nożyczek idealnych. Bardzo je lubię. Mają bardzo cieniutkie ostrza i są tak niesamowicie ostre, że muszę uważać na palce. I jeszcze ta aksamitna czerń...super!
I wszystkie moje nożyczki razem!
:-)))
Pozdrawiam!
Ela.
środa, 2 października 2013
Szczęśliwy finał pewnych zakupów
Jakiś czas temu zrobiłam znowu małe zakupy w TSG Kelmscott Designs, niestety przesyłka przepadła bez wieści i nie można było jej zlokalizować. Już myślałam, że przepadła, a tu dziś w skrzynce na listy...jest!
Znowu nożyczki...wiem, już robię się nudna, jednak o tych marzyłam od dawna. No to w końcu mam...moje wymarzone Lace scissors! Cudeńko!
Znowu nożyczki...wiem, już robię się nudna, jednak o tych marzyłam od dawna. No to w końcu mam...moje wymarzone Lace scissors! Cudeńko!
Do tego mogę się pochwalić miniaturową puszką, którą kupiłam w Empiku i teraz świetnie służy mi do przechowywania igieł.
Druga, większa puszka świetnie się sprawdza do przechowywania wszystkich drobiazgów do wykonywania bieżącej robótki. Taki mały przybornik.
I jeszcze jeden drobiazg...Daisy scissors!
I kluski śląskie dziś na obiad....
Pozdrawiam!
Ela
poniedziałek, 9 września 2013
Kolejne dwie pary...
Kolekcja nożyczkowa powiększyła się już dość dawno o dwie pary, a ja zapomniałam się pochwalić.
Nie ma co opisywać! Trzeba patrzeć i cieszyć oczy!
Pierwsza para kupiona za bezcen w osiedlowym sklepiku.
A drugie nożyczki zakupione w Hobby Studio w promocyjnej cenie!
Nie ma co opisywać! Trzeba patrzeć i cieszyć oczy!
Pierwsza para kupiona za bezcen w osiedlowym sklepiku.
A drugie nożyczki zakupione w Hobby Studio w promocyjnej cenie!
Póki co zrobiłam mały skok w bok z wyszywaniem samplera, ponieważ szykuję prezent wymiankowy dla pewnej bardzo utalentowanej osoby. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła pochwalić się swoimi zdobyczami z wymianki i pokażę również nad czym pracuję w chwili oddechu od ,,Drzewa Życia"
Na dziś to by było na tyle, lecę do obowiązków i pozdrawiam!
Ela
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Nowe nożyczki, tkaniny i niespodzianka...a smutki precz!
Moje smutki już minęły...trudno! Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem!
Trzeba się w końcu nauczyć...robić kopie zapasowe! I to mój cel na ten tydzień!
A żeby poprawić sobie humor po weekendowych smuteczkach, pokażę Wam coś ładnego!
Przeglądając stronę jednej z mojej ulubionych pasmanterii internetowych Hobby Studio natrafiłam na ładne nożyczki w super niskiej cenie! Kolorowe ,,bociany" i druga para prostych nożyczek w odcieniach błękitu bardzo mi się spodobały. Kupiłam! No i teraz stopuję z kupowaniem kolejnych... no chyba że znajdę cos naprawdę wyjątkowego, bo inaczej zbankrutuję!
Trochę infantylne, ale mają swój urok!
W prezencie os firmy dostałam katalog akcesoriów do dziergania firmy Prym. To miły upominek, ale ja oprócz szalika i kamizelki na drutach (w której zresztą później nie chodziłam) nic w życiu nie zrobiłam :-). A w tle jeszcze moje nożyczki retro.
Trzeba się w końcu nauczyć...robić kopie zapasowe! I to mój cel na ten tydzień!
A żeby poprawić sobie humor po weekendowych smuteczkach, pokażę Wam coś ładnego!
Przeglądając stronę jednej z mojej ulubionych pasmanterii internetowych Hobby Studio natrafiłam na ładne nożyczki w super niskiej cenie! Kolorowe ,,bociany" i druga para prostych nożyczek w odcieniach błękitu bardzo mi się spodobały. Kupiłam! No i teraz stopuję z kupowaniem kolejnych... no chyba że znajdę cos naprawdę wyjątkowego, bo inaczej zbankrutuję!
,,Bociany" są w odcieniach optymistycznej zieleni. Cena - nie uwierzycie - niecałe 15 złotych -10% rabatu! Nie można było ich nie kupić :-)))!
I małe niebieskie nożyczki. Wypróbowałam, są bardzo ostre.Trochę infantylne, ale mają swój urok!
W prezencie os firmy dostałam katalog akcesoriów do dziergania firmy Prym. To miły upominek, ale ja oprócz szalika i kamizelki na drutach (w której zresztą później nie chodziłam) nic w życiu nie zrobiłam :-). A w tle jeszcze moje nożyczki retro.
Przy okazji kupiłam nową tkaninę Modena 35 ct, bardzo cieniutki i delikatny materiał, przyda się na pewno do delikatnych haftów i nici.
Bardzo przydatną rzecz dostałam gratis! To próbnik materiałów sprzedawanych w tej pasmanterii.
Jest to świetny drobiazg i na pewno się przyda przy moim zamiłowaniu do próbowania nowych tkanin do haftów.
To tyle o moich zakupowych łupach, teraz czas skupić się na wyszywaniu, więc następnym razem pokażę jakiś haft, bo nawet najlepsze zakupy nie cieszą, jeśli nie są wykorzystane!
No właśnie! Następny post będzie baaardzo hafciarski, ponieważ robię coś pięknego w tajemnicy przed Wami już od kilkunastu dni. Już jestem na finiszu i niedługo się pochwalę :-).
Pozdrawiam Was mocno!
Ela.
Subskrybuj:
Posty (Atom)