poniedziałek, 23 marca 2015

Świąteczne Candy u Eli...czyli ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą".

U mnie samplerowo, monotematycznie, a tak naprawdę niewiele przybywa krzyżyków... taki czas! Mam nadzieję, ze niedługo nadrobię, chociaż teraz doceniam czas na hobby, to taka przyjemna odskocznia od codzienności.

A ponieważ tak mało się robótkowo dzieje się u mnie pomyślałam, że czas na Candy!

Candy będzie Świąteczno-Nożyczkowe pod tytułem: ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą".
Ciekawa jestem Waszego zdania na temat blogowej szczerości w komentarzach, tego czego oczekujecie od komentujących i dlaczego komentujecie u innych ;-)

 
Zasady zabawy: 
1. W zabawie mogą uczestniczyć osoby, które prowadzą bloga.
2. Aby zgłosić chęć udziału w konkursie należy zostawić komentarz pod tym postem wyrażający chęć udziału w zabawie, umieścić podlinkowany banerek zabawy (zdjęcie z tytułem Candy ,,Huknij w stół a nożyczki się odezwą" u siebie na blogu. W komentarzach chciałabym się dowiedzieć co myślicie o ...blogowej szczerości ;-)
3. Zabawa trwa do 6 kwietnia, po tym czasie wylosuje jedną osobę, która dostanie ode mnie prezent w postaci ślicznych nożyczek do haftu w bardzo świąteczno-wiosennym kolorze.

Miłej zabawy!

Pozdrawiam!

Ela.

sobota, 14 marca 2015

Po drugiej stronie rzeźbionych drzwi...czyli wakacyjna sypialnia

Stary, mikroskopijny pokój zmienił się. Jednocześnie stał się miejscem, gdzie mogłam wyeksponować kilka drobiazgów.


Pokój jest przechodni, w drodze do fioletowej sypialni. Dla mnie służy tylko do wakacyjno-urlopowego mieszkania, ale i wtedy lubię być otoczona bliskimi sercu przedmiotami.

W sumie...nie ma tu nic wyjątkowego...stare łóżko zaaranżowane pościelą i dodatkami.


 Dość stary obraz na ścianie, ramka ze zdjęciem miejsca ważnego dla mnie.


Widok z okna, z dzieciństwa, więc niezapomniany i miły. Tanie firanki z Ikea, zasłona z Pepco.


Zamiast mebli...znowu skrzynia. Na kilka dni wszystko mieści się w walizce. A nie warto zagracać pomieszczenie wielkości kroku na dwa kroki.



Zamiast stolika nocnego-brzozowy palik...wystarczy.


 Haft, który kiedyś dostałam w prezencie, a u mnie jakoś mi nie pasuje.



Ręcznie robiony, piękny świecznik i moje...słoiczkowe.


Stolik ,,samoróbka", odnowiony. Serweta z resztki kuponu materiału.



Czerwona bramka, hand-made, ostatni patent, dla bezpieczństwa najmłodszych.



I mój dość stary haft, który doczekał się i ramki i miejsca gdzie pasuje idealnie stylistyką, przesłaniem i kolorystyką.


A na koniec drobiazg, który fajnie nadaje klimat pokoikowi, nawiązuje do tradycji muzycznych i kolorem idealnie (choć przypadkowo) dopasował się do bramki bezpieczeństwa.




Fajny wyszedł ten pokój! Taki w sam raz, bez przesady. Miało być czysto, miło i bardzo tanim kosztem. Chyba się udało!




Pozdrawiam!

Ela.