sobota, 29 listopada 2014

Mariaż starego z nowym

Pewien stary dom przechodzi powolną metamorfozę...
Wszystko co zniszczone, zużyte powoli zmienia się na nowe.
Ale niesposób pozbyć się pewnych staroci, które mają niesłychaną sentymentalna wartość, lub po prostu ,,pasują", albo są użyte na nowo, w nowej odsłonie.

Starusieńkie lustro w ciemnej ramie odmalowane na biało...


Metalowa skrzynka na gwoździe jest teraz stoikiem-pomocnikiem chociażby na kosmetyki do makijażu...


 

Dla zabezpieczenia nowej podłogi skrzynka została podklejona filcowymi  podkładkami.



Obok lustra wiszą na gwoździach stare klucze - pierwsze klucze od nieistniejących już drzwi wejściowych. Tak pamiątka tylko dla wtajemniczonych :-)






Ot! taki mariaż starego z nowym...

Ostatnio mam etap  zachwytu nad starym i nowoczesnym. Szkoda tylko, że u siebie nie mam już ani grama miejsca by postawić cokolwiek nowego-starego z mebli:-).

(Zdjęcia pochodzą z prasy wnętrzarskiej)






Robótkowo u mnie powoli dzieje się, ale pokażę wtedy, gdy już będzie dość dużo by móc się zachwycać!

Pozdrawiam

Ela.

20 komentarzy:

  1. Jestem zakochana w tych kluczach, wyglądają magicznie :)
    Też uwielbiam starocie, najchętniej zamieszkałabym w jakimś skansenie czy muzeum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jestem zadowolona z tego pomysłu. To takie uhonorowanie ważnej pamiątki!

      Usuń
  2. Ależ piękne stare-nowe. Ja podobnie, jak i Ty zachwycam się starociami, ale niewiele jest mi dane mieć w małym mieszkanku w bloku. Stare domy i ich podniszczone wnętrza oraz wyposażenie, mają duszę, tam chce się mieszkać. Renowacja bardzo udana i przemyślana.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja u siebie nie mam możliwości szaleństwa ze starociami,sa to raczej drobiazgi np. z porcelany. Ale na tym przykładzie jestem ,,wspoomagającą stylistką ;-)

      Usuń
  3. Ja jednak wolę stare przedmioty po renowacji, a więc najbardziej zachwyciło mnie lustro w odmalowanej ramie :))). Nie przepadam za rdzą, łuszczącą się farbą itd, ale zupełnie inną kwestią są wspomnienia, jakieś historie zamknięte w takim starociu - wtedy nawet odrapańce stają się piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I racja! Choć mnie rozwala po prostu kolor tej rdzy! Dla mnie jest piękny!

      Usuń
  4. Fajne lustro i klucze, ale ja odnowiłabym skrzynię, taka rdza mnie nie przekonuje. Jeśli ma służyć użytkowo, to w takiej formie jest trochę niebezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście skrzynka nie jest schowkiem, ale raczej stoliczkiem, no i mnie urzeka ten kolor. Cieszą się, że Ci się podoba ,,kluczowy" pomysł :-)

      Usuń
  5. Świetny pomysł na wyeksponowanie kluczy!:) rama lustra też baaaardzo mi się podoba:)
    Buziaki♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj i ja jestem zachwycona tymi kluczami !

      Usuń
  6. Pomysł z kluczami bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lustro jest absolutnie w moich klimatach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w wersji sprzed zmianą wydawało sie juz nie do użytku!

      Usuń
  8. Lustro boskie i skrzynia, a starocia to ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, pozdrawiam! ja najbardziej lubię takie mariaże-stare-nowe, ale ze smakiem i bez przesady ;-)

      Usuń
  9. Już wiem co podeślę ci na gwiazdkę Ha ha ha !!!
    Piękna dekoracja w moim stylu , a co na to Pan Mąż. Mój uważa , że biel to babska część domu i by w niej nie wytrzymał dłużej niż godzinę. Ja to mam pecha w życiu. Ha ha ha !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie zaciekawiłaś!
      A te wszystkie skarby to w ,,wakacyjnym domu" ;-)
      U mnie już nawet palca nie wciśnie, żaden nowy gadzęt nie wchodzi w rachubę ;-)))

      Usuń